Jak przygotować dziecko do przyjścia do przedszkola?

Stopniowo. Spokojnie. Szczerze. Pozytywnie.

Stopniowo uświadamiaj dziecku, że będzie kiedyś samo zostawać z innymi dziećmi, pokazuj mu starsze dzieci chodzące do przedszkola, a najlepiej pozwalaj mu się z nimi bawić. Tak by dziecko uczyło się obcowania z rówieśnikami. To będzie najtrudniejsze wyzwanie dla wielu maluchów dotąd poruszających się wyłącznie między dorosłymi. Wysłanie dziecka do przedszkola planuje się z dużym wyprzedzeniem, to również czas na naukę zgłaszania potrzeb fizjologicznych i naukę korzystania z toalety, które są warunkiem przyjęcia maluszka do przedszkolnej grupy. Dajcie sobie na to czas!

Spokojnie – na wszystko przyjdzie pora. Zatem: nie przyspieszaj. Nie mów 1,5-rocznemu dziecku, że ma coś robić lepiej, bo za 2 lata pójdzie do przedszkola. Ale pozwalaj mu samodzielnie jeść (nawet jak niezbyt zgrabnie mu to wychodzi) i pić (nawet za cenę rozlewania tu i ówdzie) i uczyć się kolejnych podstawowych czynności. Każde dziecko rozwija się w swoim tempie. Stymuluj rozwój, ale nie ścigaj się z czasem ani nie każ się ścigać dziecku z twoimi wyimaginowanymi wyobrażeniami. Oswajaj dziecko z sytuacjami, które będą jego codziennością w przedszkolu, np. zostawanie bez mamy lub najbliższych osób, zabawy w grupie, nauka podstawowych czynności: mycie rak, zębów, zakładanie butów itd. stosownie do wieku dziecka.

Szczerze rozmawiaj – może twój syn lub córka nie palą się do opuszczania domowego ciepełka na 8-9 godzin dziennie, ale ty wiesz, że to nieuniknione, dlatego, wykazując zrozumienie dla jego żalu, przedstawiaj mu pozytywne aspekty takiego rozwiązania. Na pewno w przedszkolu są zajęcia, zabawki lub osoby, za którymi przepada dziecko – skoncentrujcie się na tym, co cieszy dziecko, co pozwoli mu zapomnieć np. o rozłące. Koniecznie zabierz dziecko na dni otwarte, a najlepiej postaraj się o zajęcia adaptacyjne, tak by maluch dotąd przebywający cały dzień z mamą/babcią/nianią nie przeżył szoku, gdy 1 września przyjdzie mu spędzić 8 godzin w obcym otoczeniu z obcymi ludźmi.

Ale… przy tym wszystkim nastawiajcie się pozytywnie. W żadnym wypadku nie strasz dziecka przedszkolem, unikaj sformułowań typu „jak będziesz w przedszkolu, to się skończy….”. Przygotowuj do samodzielności bez presji. I nie przelewając na nie smutku lub obaw o tęsknotę rodzica, który przez ponad dwa lata nie opuszczał dziecka na krok. Bo przecież pójście dziecka do przedszkola to niemały stres dla rodzica.

Skomentuj